A zaczęło się od prośby czy nie pomogłabym w poprowadzeniu zajęć (warsztatów) świątecznych dla rodziców i dzieci z Tymkowego przedszkola. Jakoś tak niechętnie o tym pomyślałam, przecież nie mam czasu - wspólnie z uczniami będziemy szkolić przedszkolaki z udzielania pierwszej pomocy, ale ...
Ale jak dowiedziałam się, że powstałe prace powędrują na charytatywny kiermasz świąteczny (od 4 grudnia) to zmieniłam zdanie :)) Postanowiłam również zaangażować w to moich uczniów - kartki czy inne ozdoby świąteczne potrafią robić a co najważniejsze mam nadzieję, że nauczą się dzięki temu że trzeba pomagać bo przecież:
"Ten, kto naprawdę chce pomóc, pomoże czynem a nie słowami"
Tym razem pomagamy Małemu Bartusiowi choremu na rdzeniowy zanik mięśni (
Profil na FB)
Terapia jest astronomicznie droga więc każda złotówka jest na wagę złota.
I tu mój zresztą już nie pierwszy taki apel, gorąca prośba o pomoc. Pomoc w postaci darów przez Was wykonanych na kiermasz. Z uczniami zrobię tyle ile się da ale to może być mało.
Dlatego proszę o podzielenie się kawałeczkiem Waszego Talentu i czasu. Nawet drobiazg się liczy.
Przydasie, które otrzymałam poprzednim razem a nie zostały wykorzystane wówczas, teraz będą jak znalazł :) Jeżeli ktoś ma ochotę przekazać przydasie kartkowe, świąteczne to też zapraszam - nic się nie zmarnuje.
Ktoś mnie ostatnio zapytał po co mi to i czy mi się chce.
Chce mi się.
I chyba do końca życia będę pamiętała sytuację kiedy mój wówczas 3 letni synek podszedł do mnie jak robiłam kartkę i powiedział "dla kogo mamuś ta kaltka (kartka)? Dla cholego (chorego) dziecka?
Razem możemy naprawdę dużo.
Dziękuję Wam bardzo.
Pozdrawiam serdecznie.