Jakiś czas temu koleżanka poprosiła mnie o wykonanie kilku pomponików.
I tak tiul (leżący w szafie od dłuuuuugiego czasu) mógł w końcu wyjść na powietrze i ujrzeć światło dzienne:))
I tak tiul (leżący w szafie od dłuuuuugiego czasu) mógł w końcu wyjść na powietrze i ujrzeć światło dzienne:))
Nawet całkiem fajnie mi się tym tiulem kręciło :)
Obok pomponików kwitną tulipanki.
No powiem Wam, że wciągnęło mnie i przepadłam - tulipanowe love :))
Jak już je zaczynam szyć nie w normalnej ilości tylko hurtem :)
No powiem Wam, że wciągnęło mnie i przepadłam - tulipanowe love :))
Jak już je zaczynam szyć nie w normalnej ilości tylko hurtem :)
Ale o tym kolejnym razem.
Pozdrawiam serdecznie Edka :)


