środa, 13 lutego 2019

Psiara ze mnie :)

Kocham zwierzaki a w szczególności psy :) 
Wskoczyły również na torebki bo nie może być, że tylko koty i koty :) 
Uszyte już dawnooooooo temu w końcu doczekały się prezentacji.
Od najmłodszych lat mieliśmy psiaki.
 W domu rodzinnym były to małe psinki, teraz mam takie "kruszynki" :)
Pozdrawiam serdecznie Edka :)

 

piątek, 25 stycznia 2019

Choinka 2019

W ramach większej kontroli nad blogiem i pełniejszą mobilizacją do haftowania i blogowania zapisałam się do zabawy "Choinka 2019" u Kasi.
Na pierwszy ogień poszła bombka z kotem :) Uwielbiam robić te bombki czy to okrągłe czy medaliony. Lubię bardzo połączenie haftu z masą strukturalną imitującą śnieg. Bombek z haftem zrobiłam już mnóstwo jednak dziwnym trafem w domu mam tylko jedną :) Ta kotkowa też była prezentem dla koleżanki z pracy.


Zobaczymy czy wystarczy mi czasu i mobilizacji do dalszej zabawy. Plan mam ambitny - chciałabym za każdym razem wykonać bombkę ale czy podołam z czasem? Zobaczymy.
Poniżej banerek Choinka 2019.
http://xgalaktyka2.blogspot.com/2018/12/choinka-2019-kolejna-edycja.html
 Pozdrawiam serdecznie Edka:)


środa, 23 stycznia 2019

Charytatywnie

Nie ogarniam tego wszystkiego co się ostatnio wydarzyło w naszym kraju.
Niezmiernie mi smutno gdy widzę jak ludzie się nawzajem traktują. 
Tyle złości, nienawiści, pogardy...
Jednak wierzę, że w końcu przyjdzie opamiętanie.

Wolę piekło z całym "szajsem" orkiestry niż niebo pełne obłudy.

Nie jest mi łatwo, jak każdy mam swoje zmartwienia i problemy różnego kalibru (i to wcale nie małego). Jednak mam coś niewyobrażalnie cennego zdrowe dzieci. Niestety nie każdego los oszczędza. Są małe istotki, które potrzebują naszego wsparcia.
 
Pomagać trzeba i tyle w temacie :)

Komplecik dla Aleksa był wygraną w licytacji przeprowadzanych dla Zosi z Olsztyna.
Tkaninę na spód i podusię otrzymałam od dobrej duszyczki Uli :) 

Jakiś czas temu Dusia zwróciła się o pomoc w przesłaniu fantów na imprezę charytatywną dla Szymka.
Czasu nie miałam zbyt dużo ale udało mi się uszyć torbę (materiał też od Uleńki :)
powstało również kilka karteczek



Na szczęście miałam wcześniej przygotowane kieszonki na sztućce które również poleciały do Dusi :)
Mam nadzieję, że impreza się uda i że na konto Szymka wpłynie pokaźna kwota. 
Jeżeli chcecie wspomóc Szymka odezwijcie się do Dusi licytacje są prowadzone na bieżąco.
Pozdrawiam serdecznie - Edka:)
 
 

środa, 9 stycznia 2019

Kto ma dzieci...

... ten spełnia ich marzenia. Tymek zażyczył sobie misia z milusiej włóczki. No nie da się go uszyć ani wyhaftować a w tych technikach czuję się ok. Szydełko dopiero poznaję więc moje możliwości i umiejętności są maluńkie. Ale kto nie ćwiczy niczego się nie nauczy. Niestety walka z tym miśkiem a dokładnie z włóczką na miśka była od początku bardzo nierówna. Ale po bólach, mękach i kupie nerwów powstał mały misio "Szaruś". Jak dla mnie trąci kosmitą :)
Z kolei starsze dziecię zażyczyło sobie breloczek do kluczy. Tu było troszkę prościej bo część barana jest z innej włóczki.  Ale biała reszta mało mnie nie wykończyła plus zszywanie brrrrrr:))
Niestety Shaun nie doczekał ogona bo już na niego nie miałam siły.
Baranek robiony z tego wzoru na Szydłaki Cudak.

Żeby się trochę bardziej zmotywować do haftów (w końcu nazwa bloga zobowiązuje :) zapisałam się do zabawy u Kasi - Choinka 2019
Mam nadzieję, że podołam :)
 Pozdrawiam serdecznie z zaśnieżonej Warmii
Edka :)

środa, 2 stycznia 2019

Szydełkowe ćwiczenia

Uwielbiam szydełkowe wytwory. Mam słabość do szydełkowych ozdób bożonarodzeniowych, wielkanocnych a ostatnio do zabawek :) Moja babcia Wanda była mistrzynią we władaniu szydełkiem. Niestety nie zdążyła mnie nauczyć. 
Jednak od czego książki i internet w tym różne tutki i YT :)

Co jakiś czas ta moja szydełkowa miłość odżywa i poczynam kolejne próby wytworzenia  czegoś z kłębka nitek :)

Na pierwszy ogień poszło kilka sopelków na choinkę ale że nie wykrochmalone to ich nie pokazuję. Ostatnim moim (sylwestrowym i noworocznym :) wytworem jest zakładka. Mikołaj przyniósł książkę ale gapa zapomniał o zakładce :) Więc trzeba było sobie coś wymodzić. 

 Oczywiście po czasie się kapnęłam się że pomyliłam półsłupek  z jakimś innym ....słupkiem :)
Ale coś tam wyszło.

Gryzoń ciut wychudzony bidulek ale co tam mi się podoba :) Spodobał się też Tymkowi i tyle było z mojej zakładki. Obiecałam mu że jak się trochę podszkolę to spróbuję się z misiem :) Nawet włóczki już zamówiłam. Ale co z tego będzie zobaczymy...

Pozdrawiam serdecznie zaszydełkowana Edka :)


niedziela, 30 grudnia 2018

Dziękuję :)

Święta minęły szybciutko, zaraz Nowy Rok :)
Jeszcze w starym chciałam serdecznie podziękować za pamięć i dobre słowo :) 
Madzia z Zacisza Lenki obdarowała mnie na imieniny pamiętała też o moich urodzinach :)

oraz życzeniach świątecznych
Przyleciała do mnie również karteczka od Ani  
Od Chranny (niestety troszkę się uszkodziła w drodze, na szczęście ciastek pozostał nietknięty :) 
oraz od Ulci. Uleńka nie ma bloga ale poznałyśmy się właśnie przez mojego bloga :). Od Uli otrzymałam również papierki i piękne tkaniny. Jedna już została pociachana i czeka na szycie).
Dziewczyny dziękuję pięknie za pamięć :)
Robótkowo nie próżnuję ostatnio nawet szydełko poszło w ruch. 
Wydziergałam kilka sopelków na choinkę i małych zwierzątek :) 
Ale o tym innym razem.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!!

Pozdrawiam serdecznie Edka.







wtorek, 18 grudnia 2018

Dobre serduszka

Dobre serduszka mają blogowe dziewczyny :)
Zawsze pomagają kiedy trzeba. 
Ale po kolei. 
Olsztyn, okolice i świat (ja z okolic :) ruszył się charytatywnie. Początkowo za sprawą małego Wojtusia, kiedy to w przeciągu kilku dni zebrano ponad milion złotych. Kwestowali wszędzie. W liceum mojej córki również zbierano pieniążki (jedna z nauczycielek jest bliską osobą dla Wojtusia).
 Później koleżanka zaprosiła mnie do grupy licytacje dla Martynki - też olsztynianki, o której pisałam w poście prosząc o fanty na licytację.
Na mój apel odpowiedziały

Przesłała przepiękne szydełkowe ozdoby bożonarodzeniowe
MiniFilcuś czyli Gosia 
Przesłała karteczki, zakładkę, breloczki i obrazki liski. same cuda :) 
Oraz Tinka 
Wystawiła na licytację piękny obrazek wykonany metodą haftu krzyżykowego
Z całego serca DZIĘKUJĘ :) Udało się uzbierać pieniążki dla Martynki, będzie miała operację.
Ja też dołożyłam małą cegiełkę od siebie

I najważniejszy fant od mojego Tymka - książeczki.
Sama również licytowałam. Najbardziej mnie ujęła sytuacja, kiedy wylicytowałam klocki przekazane przez chłopca na rzecz Martynki i okazało się, że sam jest bardzo ciężko chory.
Takie sytuacje przywracają mi wiarę w ludzi i ten pokręcony świat.

Jeszcze raz dziękuje bardzo. 
Udało się zebrać ponad 400 000zł!!!!
Jeżeli chcecie zawsze można pomóc chociaż drobną wpłatą, fantem na licytację, czy też udziałem w licytowaniu. 
Wspólnie z uczniami pomagaliśmy też Miłoszkowi z Żegot (link na FB)
oraz Zosi z Olsztyna  (link na FB)
Są to sprawdzone zbiórki (znajomi znajomych :)
Warto pomagać :)